Serwis wyszukanych haseł
Klaudiusz Daczka

Temat: Konkurs ortograficzny?
Uderz w stół a nożyce się odezwą... Rahexar ty masz jakieś problemy ze sobą? Co ktoś rzuci inwektywą w powietrze, ty przychodzisz by odnieść to do siebie, tylko błagam, po moim poście nie odchodź z płaczem, żegnaj się czy coś. Pytam tylko.

Rahexarze spieszę wyjaśnić ci moje intencje, widzisz dawno temu, gdy byłem młody i piękny, stwierdzono u mnie dysortografię. Ucieszyłem się oczywiście "Koniec z poprawną pisownią, koniec z dyktandami, Vive la bełkot!" Potem trafiłem na czat, och jakże miło było rzucać na każdym kroku: Mam dysleksje, mam dysleksje uhuhu! (Pomijam fakt że te podłe, podłe ludzie zmuszali mnie do ćwiczenia pisowni w przychodni). Pewnego jednak dnia, odkryłem coś szokującego... Gdy piszesz poprawnie jesteś traktowany poważniej, okazujesz szacunek innej osobie, ładniej to wygląda i na miłość boską to nie jest trudne, a znacząco poprawia jakość gry i o dziwo klimat! - Tyle jeśli chodzi o moją motywacje.

Cieszy mnie że przeczytałeś mój post, martwi że jego drobny fragment i jak zwykle pozujesz na ofiarę, cóż taka karma. Widzisz uważam że większość dyslektyków to debile, bo tłumaczą się ułomnością, którą da się pokonać, ot jak mój przysłowiowy Nagaszek. Jak nie umiesz zaś sklecić poprawnego zdania Rahexarze to pozostaje ci czytanie książek i pisanie na forum, lub opowiadań w celach terapeutycznych.

PS.

wyrozumiały «umiejący zrozumieć powody czyichś błędów, motywy czyjegoś niewłaściwego postępowania i skłonny do wybaczania; też: będący wyrazem takiej cechy»
Źródło: starydzwon.webd.pl/viewtopic.php?t=700



Temat: Wprawka pisowni, półżartem
zabawny tekst i niezła wprawka jagno. Pamiętam, jak w jednym z konkursów na starej Fatamorganie tematem było napisanie wiersza, w którym wszystkie wyrazy zaczynały się od "z". Wcale nie było łatwo napisać coś z sensem.
Twój tekst czyta się jak wprawkę z ćwiczeń na dykcję dla adeptów aktorstwa. Byłby to też niezły tekst na Ogólnopolskim Dyktandzie - humor ale pełen pułapek językowych.
Źródło: fatamorgana.netstrefa.pl/forum/viewtopic.php?t=666


Temat: Gdzie na kurs niemieckiego?

Moze mi ktos jeszcze powiedziec, jak wygladaja zajecia, co sie robi przez te 8 godzin, czy tylko rozmawia ? Jak jest tlumaczona gramatyka ? ( czy wogole? ) Zadaja wogole cos do domu oprocz wkuwania slowek ?



Zajecia sa od 8-15-tej.

Prawie co godzine sa 5-we minutowe przerwy.., nastepnie ok. 10:30 przerwa sniadaniowa (30 minut), pozniej ok.12:30 godzina przerwa na obiad.





Gramatyki uczysz sie dzieki teksta. Sa tam zawarte nowe slowka oraz frazy gramatyczne, ktore sa wyjasniane. Oprocz tego pod koniec kazdego dzialu sa cwiczenia gramatyczne. Co tydzien jest test gramatyczny, dyktando, oraz "tekst na zrozumienie z pytaniami". Wszystko jest oceniane w dzienniku. Pod koniec kursu sa wystawiane oceny jakim sie bylo aktywnym i jak sie pracowalo na przestrzeni miesiecy.

Jesli nie wiesz czegos z gramatyki bedzie wyjasnione odrazu.

Nalezy dodac, ze ucza tu wylacznie niemcy z wyzszym germanistycznym wyksztalceniem.

Moja nauczycielka to Dr. Barbara Vogel - super kobieta - polecam !!!.



Moja ksiazka nazywa sie : Deutsch - Stufe 5-8, ISBN 2-8315-2164-5 wydana 2003 rok w USA.
Źródło: poloniaberlin.de/forum/viewtopic.php?t=1230


Temat: lingwistyka stosowana - ang. z ros. 2009/2010


JM, jak tak bardzo chcesz pomóc to możesz napisać jak wyglądają zajęcia i ile godzin będziemy mieli na pierwszym roku.


Tak jak już wcześniej pisał wolf, przede wszystkim zaskoczyć Was może ilość pracy , jaką trzeba w to całe zamieszanie zwane lingwistyką włożyć . Zwłaszcza z rosyjskiego częste będą dyktanda , testy , kartkóweczki itp. Na początku każda grupa dostanie swojego wykładowcę do rosyjskiego i z nim właśnie będziecie mieć zajęcia przez cały rok.
Pierwsze tygodnie na pewno wydawać się będą fajne i wesołe , bo nowe literki , zeszyty w trzy linie i inne tego typu sprawy ,ale niech to Was nie uśpi , ważne , by od samego początku systematycznie pracować. A tempo będzie spore - do przerobienia macie w ciągu roku trzy książki do rosyjskiego z liceum , najpewniej "Nowyje wstrieczi" , plus masa kserówek i materiałów dodatkowych , tekstów, ćwiczeń ... Ale da się to zrobić i przeżyć

Angielski? hmm, na pewno grama opisowa - ciężka sprawa , ale do wyuczenia, poznacie tam takie sekrety jak nazwy aparatu mowy , rodzaje głosek i inne ciekawe rzeczy
Pamięciówki sporo też będzie przed egzaminem z historii, materiału jest naprawdę dużo , a niewiele osób myśli (bo i nie ma czasu na to ... ) w trakcie roku o wcześniejszym przygotowaniu notatek. (Egzamin jest po II sem.)
Dodałbym jeszcze struktury gramatyczne bo to komponent egzamin z PNJA , który rok w rok zdaje najmniej osób... Tutaj także skutecznej recepty poza zakuciem tego wszystkiego nie ma

W razie dalszych pytań , jestem do usług
Źródło: samorzad.ukw.edu.pl/forum/viewtopic.php?t=6357


Temat: Bonia...odeszła za TM [*]

(...)
Majqa...a jak rehebilitacja Bonki ? Są jakieś postępy ?
Trudno mi ocenić sytuację, bo nie znam stanu sprzed rehabilitacji. Bonia nie chodzi, to fakt. Łapki mimo to, a sądzę, że właśnie za sprawą rehabilitacji, nie są sflaczałe. Mięśnie straciły na objętości, to nie ulega watpliwości ale zdecydowanie, po takim czasie leżenia, spodziewałam się zastania ich w dużo gorszej formie.

Z Panią Ewą rozgryzłyśmy aparaturę, podłączałyśmy siebie wzajemnie i oczywiście sunię, dobierając dawki, programy etc. Ustawiłyśmy możliwości kombinacji rodzajów zabiegów. Dla Boni zostały wybrane 3 rodzaje prądów p/bólowych (+rekombinacja możliwości układania elektrod), 3 rodzaje prądów stymulujacych mięśnie do skurczu, pobudzających unerwienie, poza tym - pole magnetyczne i laser i z ich szeroką gamą ustawień parametrów. Osobno dochodzi tu jeszcze sollux (lampa rozgrzewająca). Swoją drogą, non stop Bonia ma robiony masaż kręgosłupa i łapek + ćwiczenia łapek i pionizacja w wózku.

Jakby to podsumować? Pani Ewa podporządkowała Boni wszystko. Dzień układa się pod dyktando potrzeb Boni. Dom zamienił się w psi raj, nad którym jak anioły krążą weci. Mnie szczęka opadła gdy zobaczyłam na własne oczy takie poświęcenie, rezygnację Pani Ewy z samej siebie, pod dyktando zwierzaczka.
Bonia ma istotnie szczęście w nieszczęściu.
Jej koleżanka to sunia z Orzechowców - Luna.
Jak wrócę do domu (dziś się komp zlitował i net na kartę złapał sieć, udało mi się połączyć, stąd wpis), wrzucę na wątek filmiki z Bonią i jeszcze kilka fotek.
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=102454


Temat: Motyw z kursem angielskiego
Na rynku pojawił się nowy numer Magazynu Studenckiego Motyw, który dodatkowo został wyposażony w multimedialny kurs "Angielski w pracy (w kraju i za granicą)" wraz z audiobookiem Pogromcy stresów Dariusza Skraskowskiego.

Kurs zawiera zestawy słówek związanych z pracą i karierą, a także praktyczne ćwiczenia (rozpoznawanie ze słuchu, rozumienie tekstu, dyktando, ćwiczenie wymowy), które pomagają utrwalić materiał. Program daje także możliwość nauki pisania dokumentów aplikacyjnych, a dzięki opcji „test” jest możliwość sprawdzenia zdobywanej wiedzy. Forma graficzna jest bardzo przejrzysta i funkcjonalna.

Na płycie znajduje się także audiobook Pogromcy stresów Dariusza Skraskowskiego, w którym zostały zawarte wskazówki, jak szybko poradzić sobie ze stresem.
Źródło: precyl.pl/showthread.php?t=24454


Temat: WF.
<div class='quotetop'>CYTAT</div> Właśnie to jest śmieszne. Też to nieraz mogę zaobserwować w swojej niesamowicie mądrej klasie. W-f lubię, miłe odprężenie po kilku godzinach myślenia na fizyce i historii, ale dobijają mnie sytuacje, w których gorszy kolega np. "puści bramkę" w nożnej... od razu cała klasa się rzuca: "Omg, żal, jak można takie coś puścić, co za idiota" itp. Zazwyczaj dodają: "JA to bym takie coś PALCEM obronił!" Aż mnie nosi, żeby tak samo ich podsumować na dyktandzie, kiedy piszą "się" przez "em" ;) Chłopaki próbują się dowartościować. A, jeśli chodzi o rzeczy, które lubię robić na w-fie to skoki wszelkiego rodzaju, naprawdę uwielbiam skakać wzwyż, w dal, z miejsca (no, może z pominięciem skoku przez skrzynię i kozła), lubię biegać, wykonywać jakieś ćwiczenia, ew. w tłumie ujdą te wygibasy na materacach (przewroty, mostki i takie tam). Nie przepadam za grami zespołowymi (z wyżej wymienionych powodów), ale też dlatego, że po prostu nie interesuję się sportem na tyle, ba, nie jestem nawet w stanie powiedzieć ile piłkarzy liczy drużyna. ;P
Źródło: zgromadzenie.nightwood.net/showthread.php?t=1129


Temat: Plan treningwy
Witam

Zaczne od tego ze oznaczenie AA3 to program treningowy na wyskok pionowy, ukladalem reszte treningu pod jego "dyktando", mial juz ulozony 2 dzielny tygodniowy tryb wiec reszcze cwiczen poupychalem gdzie sie da.

otoz do rzeczy
Tydzien 1

pon - AA3 (nogi)
wt - Triceps, Biceps, Klatka
sr - AA3
czw - Triceps, Biceps, Barki
pt - AA3
sob - Barki, Klatka, Plecy


Tydzien 2

pon - Triceps, Biceps, Klatka
wt - AA3
sr - Triceps, Biceps, Barki
czw - AA3
pt - Barki, Klatka, Plecy
sob - AA3

Niech Ktos zweryfikuje czy taki plan jest do przyjecia... z gory Dzieki!
Źródło: e-gym.pl/showthread.php?t=1112


Temat: ROSYJSKI na 6+
ROSYJSKI na 6+
  Cytat:
ROSYJSKI na 6+ to program opracowany specjalnie dla początkujących. Przy pomocy 400 ćwiczeń oraz interaktywnych dialogów uczy niezbędnych do porozumiewania się słówek (2000) i zwrotów.
Gry językowe: memory, dyktando i krzyżówka, uprzyjemniają naukę i ułatwiają zapamiętanie potrzebnych na co dzień wyrażeń i pełnych wypowiedzi.
W programie:
* interaktywne dialogi
* praktyczne zwroty i zdania
* nauka słówek wraz z wymową
* testy sprawdzające
* gry - memory i odkrywanka
* rozumienie ze słuchu
Kod: http://rapidshare.com/files/12763627/Rosyjski_na_6_.part1.rar
http://rapidshare.com/files/12783367/Rosyjski_na_6_.part2.rar
http://rapidshare.com/files/12783368/Rosyjski_na_6_.part3.rar
Źródło: endow.pl/showthread.php?t=37121


Temat: Wszyscy chudną od dukania, schudnę i ja ;)

  Dzięki SinfulMind, u nas zawsze w rodzinie wszystko się ma samo rozwiązywać, z tatą cóż....on to dopiero ma swoje za uszami, o mało nie rozwalił rodziny 3 lata temu....zresztą nie dziwię mu się, że miał dość ciągłego krytykowania i działania pod dyktando mamy, no ale sam to sobie wybrał 25 lat temu. Wtedy tośmy się nagadali rodzinnie, mama ciągle mówiła mi, ze mam z nią gadać o problemach, a jak zaczynam to mnie wyśmiewa "to mają być problemy? patrz jak ja mam ciężko!" wsparciem bym tego nie nazwała....ech, kiedy jej wreszcie przejdzie ta menopauza bo już mam jej dość.... zresztą to nie tylko moje zdanie, siostra też uważa, że mamie się poprzestawiało w głowie, ale ona jest bardziej uległa i wszystko spokojniej znosi, a we mnie sie już czasem gotuje...
Cytat:
Dzisiaj zaczynam swoją przygodę z callanetics, mam nadzieję, że ćwiczenia przypadną mi do gustu. Nie posiadam żadnego filmiku instruktażowego, ale poszukam czegoś w Internecie - trzymaj za mnie kciuki! Heh, no ja znam callanetics tylkoz tego filmu, wszystko się powtarza 100 razy, a bojarska mówi to z takim spokojem jakby te ćwiczenia były gratką. Najlepszy jest tekst o najtrudniejszym ćwiczeniu, że autorka tych ćwiczeń (jakaś amerykanka Callan cośtam :p) po wykonaniu 50 powtórzeń czuje się jakby spała 4 godziny, a my spróbujemy zrobić 5 :D z czego mi wychodzą bardzo koślawe 2-4 powtórzeń :D
Źródło: dieta.pl/grupy_wsparcia/showthread.php?t=7699





© Klaudiusz Daczka Design by Colombia Hosting